Wracam po dłuższej przerwie(poprzedni post z 11 grudnia). Niestety zgodnie z moimi pesymistycznymi prognozami brakuje mi czasu na zabawę w konkursie. Przedkłada się to oczywiście na moje wyniki w konkursie. Jakoś mój blog zatrzymał się w okolicach 50 pozycji w wynikach wyszukiwania google. Może dzięki pojawieniu się nowego wpisu, google doceni mojego nudnego bloga i w kolejnych “notowaniach” wyskoczy trochę wyżej.
Skąd taki tytuł?
A już piszę o co chodzi. Dzisiaj przeglądając pocztę natrafiłem na maila wysłanego do mnie 25.12 od mojej firmy hostingowej, że nie są zainteresowani przedłużeniem umowy na korzystanie z ich usług hostingowych
Czeka mnie niestety teraz trochę pracy, bo zamiast poświęcić 1 minutę na opłacenie hostingu na kolejny rok, czeka mnie kilka godzin zabawy z przenoszeniem i konfigurowaniem stron pod nowym hostingiem
Rozumiem stanowisko firmy hostingowej, nie kalkuluje im się taki klient jak ja, trzymający kilkanaście domen, i wykorzystujący przeznaczone limity.
Pozycjonowanie stron pociąga za sobą zwiększenie ruchu na stronie, a za tym idzie zwiększenie obciążenia serwera. Pociąga to za sobą zwiększenie kosztów utrzymania stron, niekiedy np. konieczna jest przesiadka na serwery dedykowane. Obciążenie serwerów można zmniejszać przez dbanie o odpowiednią optymalizację naszych stron. Np. zmniejszanie liczby zapytań do bazy danych np. poprzez stosowanie mechanizmów cachowania.
Pamiętajmy więc hasło: Pozycjonowanie i Optymalizacja, Głupcze!
Ja niestety przy swoich stronach optymalizację strony pod kątem zmniejszenia obciążenia odkładałem na później. Niestety teraz czeka mnie z tego powodu trochę pracy. Czas goni, trzeba będzie dzisiaj nockę zarwać…