W poprzednim poście pisałem, że mój blog “wyleciał” na konkursowe hasło “pozycjonowanie i optymalizacja”. Trochę bałem się, że to już koniec zabawy. Ta sytuacja utrzymywała się przez ostatnie dni. Na szczęście dzisiaj mój blog “pojawił się” na 22 drugiej pozycji na interesujące mnie hasło konkursowe. Wracam do gry, choć nawet nie mam aktywnego konta w eweblinku ;-)

Czy coś robiłem, aby wyjść z filtra?

Nie wykonywałem żadnych raptownych posunięć. Jak widzicie, na stronie nie wprowadziłem żadnych zmian, nawet postów nowych nie pisałem. Pozycjonowałem spokojnie dalej i czekałem na ruch ze strony Google. Jak widać, taka strategia okazała się skuteczna.

Pamiętajcie, niezbadane są wyroki Google ;-)